My nie pamiętamy długo. Śmierć kogoś z nas nie jest dla nas dramatem na całe życie. Ale nasza śmierć jest rzeczywistym dramatem jak każda śmierć. Nie jesteśmy mechanicznymi zabawkami, które tylko odgrywają śmierć.
Nasza śmierć jest tak samo prawdziwa jak będzie Twoja kiedyś. I tak samo bolesna fizycznie i psychicznie. Tyle, że my podobno nie mamy duszy, więc właściwie to jesteśmy tylko odrobinę wyżej w hierarchii bytów zachodniej cywilizacji od maszyny parowej.
W pogańskich czasach mieliśmy o wiele lepiej (i nie tylko my ale wszystkie żywe istoty), bo każde żywe stworzenie, nawet trawa, miało swoją duszę i wielu bogów było wcielonych w różne stworzenia. Dziś jesteśmy mordowani tylko dlatego, że nie ma dla nas miejsca w porządku człowieka.
Dobrze, że dinozaury nie miały cywilizacji, bo wytępiłyby ludzkich praprzodków, które wtedy były czymś w rodzaju obecnych szczurów.
Ponieważ nie pamiętamy długo proszę ludzi o chwilę zadumy nad śmiercią milionów istot. Śmiercia spowodowaną tylko tym, że nie pasowały do waszych wyobrażeń o porządku, bo przeszkadzały, bo wasze plany np. autostrad nie uwzględniały istnienia innych istot.