komentarz Dionizego Litość mnie zbiera, kiedy patrzę na was.
Kiedy widzę jak wasza wrodzona agresja pcha was do bezmyślnego niszczenia i zabijania. W żaden sposób nie usiłujecie nad nim zapanować nawet w stosunku do samych siebie. Im was więcej tym ujawnia się większy zasób agresji. Tym nas jest mniej. W imię tak zwanego "porządku" eksterminujecie całe nasze gatunki nie poświęcając im nawet przelotnej myśli. Nie dociera do was, że likwidując "chaszcze" w swoim ogrodzie likwidujecie mnóstwo źyjących w tych chaszczach zwierząt, które tylko w nich mogą żyć, np. jeże. Jeże są bardzo pożyteczne i pod ochroną. Niedawno sąsiad naszego Gospodarza zrobił w swoim ogrodzie tzw. "porządek" polegający na usunięciu wszystkiego co dotychczas w nim rosło, wyrównaniu na gładko i obsianiu wszystkiego trawą i wyłożeniu dużego kawałka kostką betonową. Aha, i ogrodzeniu tej tragedii płotem z betonowych elementów, co znakomicie uniemożliwia jakąkolwiek wędrówkę zwierząt. Bo taki burak nie potrafi sobie wyobrazić innych zwierząt poza psami i kotami. Chociaż chodził do szkoły i nie jest analfabetą.
Kostka betonowa spowoduje oczywiście gwałtowne spływanie deszczu do ścieków i w efekcie dalsze wysychanie i tak już suchej gleby. Oczywiście taki burak nie pomyśli, że w tym samym czasie tysiące innych buraków wykłada swoje podwórka taką samą kostką i tworzą się z tego całe kilometry kwadratowe kamiennej pustyni. Nie wiem jak można wyjrzeć oknem i widzieć taką, choćby nawet małą kamienną pustynię. Gdzie na takiej pustyni znaleźć mysz? Gdzie gałąź dla ptaka, którego mógłbym złowić (a przynajmniej obserwować i myśleć, żę mi się to uda?
Wolę już swój instynkt od waszego intelektu, bo częściej rządzi nim wasza głupota i agresja niż mądrość.