komentarz naszego gospodarza

Faktycznie. Jesteście upierdliwe jak mało kto. Plączecie się pod nogami, domagacie przysmaków, pieszczot, sikacie w moje nieprzeczytane gazety. Kiedy siadam na pustym krześle słyszę wrzask przyduszonego kociaka.
A to stawanie na piersiach właśnie wtedy, kiedy najlepiej mi się śpi???!!!
Zdaje się, że to bezstresowe wychowanie kotów wyjdzie mi bokiem.

Ale kocham was i wiele radości sprawia mi obserwowanie waszych wyczynów, szczególnie kiedy ogromny, 8-kilogramowy kocur (Dionizy) urządza wyścigi po całym domu z kotkiem dziesięć razy mniejszym, który powinien mówić do niego: wujku.

zamknij